poniedziałek, 31 marca 2025

Basia, wakacje i planety - czyli o letniej obserwacji nocnego nieba z Harper Kids.

Kwietniowe propozycje z serii o sympatycznej Basi ewidentnie świadczą o tym, że dzieci poczuły już wiosnę - a niektóre z nich uważają rok szkolny za niemal zamknięty i z coraz większą częstotliwością zaczynają myśleć o letnich wakacjach ;) Pogoda jest coraz ładniejsza, bardziej słoneczna, sprzyjająca spędzaniu wolnego czasu na świeżym powietrzu - i właśnie w takich klimatach utrzymane są dwie najnowsze książeczki autorstwa Zofii Staneckiej, które chciałam Wam dzisiaj zaprezentować :)

"Basia i wakacje"
tekst: Zofia Stanecka
ilustracje: Marianna Oklejak
stron: 24 / wiek: 3+
 
Basia oraz inne przedszkolaki z utęsknieniem czekają na lato i dzielą się ze sobą planami na nadchodzące wakacje. Niektóre z nich wyjeżdżają do dziadków, inne na tematyczne obozy i kolonie, a jeszcze inne wylatują z rodzicami do egzotycznych krajów na wczasy "olin kluzif" ;) Plany Basi i jej rodziny to pobyt nad wodą, długie spacery po lesie i wieczorne biwaki przy ognisku. Dziewczynka zastanawia się, czy to rzeczywiście taka ciekawa opcja w porównaniu z pobytem na innym kontynencie - ale rodzice i pewien nieoczekiwany splot zdarzeń bardzo szybko rozwiewają jej wątpliwości...
 
Pewnego dnia okazuje się, że Anielka najprawdopodobniej spędzi wakacje w domu. Jej wierny druh - pies Paszczak - jest poważnie chory, a jego leczenie pochłonęło już niemal wszystkie oszczędności. Basia jest bardzo zmartwiona sytuacją swojej najlepszej koleżanki, więc ostatecznie Anielka dołącza do ich rodzinnej drużyny i przyjaciółki spędzają wakacje razem, pluskając się w jeziorze i jeżdżąc na wycieczki rowerowe po okolicy. 

"Basia i wakacje" to książka pełna ciepła, dziecięcych marzeń, letnich przygód i smaku poziomek. Jednocześnie pokazuje, że tak naprawdę najważniejsza jest nie sama wakacyjna podróż czy jej cel - ale bliskie osoby, które nam w niej towarzyszą. Czasami naprawdę nie trzeba zagranicznych wycieczek pod palmami, żeby kolekcjonować piękne letnie wspomnienia - i nawet zwyczajna wyprawa za miasto może być wyjątkowym doświadczeniem, które będziemy pamiętać do końca naszego życia...
 
 

 tekst: Zofia Stanecka
ilustracje: Marianna Oklejak
stron: 24 / wiek: 3+
 
Odwiedziny stryja Grzesia zawsze oznaczają, że w życiu Basi wydarzy się coś fascynującego. Tym razem stryj pojawia się w domu dziewczynki z pewnym tajemniczym urządzeniem, przez które można oglądać nawet najbardziej odległe gwiazdy. To oczywiście teleskop, który początkowo budzi w Basi dość mieszane uczucia - ale już po chwili mała bohaterka oswaja się z jego obecnością i zaczyna zasypywać dorosłych setkami najróżniejszych pytań na temat kosmosu, Księżyca, planet i gwiezdnych konstelacji. 

Sama teoria okazuje się mało satysfakcjonująca - więc stryj zabiera całą rodzinę na wycieczkę w okolice, gdzie niebo jest wyjątkowo czyste i "niezaśmiecone" wielkomiejskimi światłami. To właśnie stamtąd najlepiej widać konkretne gwiazdozbiory, a nawet dziury na Księżycu - natomiast obserwacjom towarzyszą też zabawne dziecięce rozważania dotyczące kosmicznych wypraw i ewentualnych pozaziemskich form życia.  

W drugiej części książeczki autorka zabiera młodych czytelników w podróż po świecie astronomii. Znajdziemy tam sporo ciekawostek dotyczących naszej "błękitnej planety", jej atmosfery, poszczególnych faz Księżyca czy też smutnych losów zwierząt wysyłanych w kosmos w ramach eksperymentu. Nie zabraknie też informacji o próbach podboju przestrzeni kosmicznej podejmowanych przez człowieka - a zatem książka ma także wymiar edukacyjny i przekazuje merytoryczną wiedzę w sposób niezwykle przystępny, dostosowany do młodego wieku odbiorców. Jak zwykle towarzyszą temu również urokliwe i bajecznie kolorowe ilustracje autorstwa Marianny Oklejak, które już nierozerwalnie kojarzone są z przygodami Basi na przestrzeni ostatnich 17 lat. 
 
 





_________________________________________

*współpraca z Wydawnictwem Harper Kids 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszelkie opinie, sugestie, nieskrępowana wymiana zdań, a nawet konstruktywna krytyka - mile widziane :)